maj 26 2016

Dom


Komentarze: 0

Dom

Choć ściany często nasączone krzykiem,

Gardło matki przepite łykiem,

Łza brata przypieczętowana krzykiem od ojca,

Wiem jedno trwam do końca.

 

Walcze, idę, prosze ludzi,

Dajcie pomocy nieopuszczajcie mnie w tej niemocy, 

Mam 14 lat i dlamnie zniszczony ten świat.

 

Choć niełatwo, to żyły zostawiam 'prochy na bok kładę,

Bo z bogiem daję rady, wytrwac w tej przemocy,

On mi mówi zgłoś to gdzie trzeba, choć jest wysoka cena, 

Uratuj siebie brata i przeterwaj kolejne lata,

Lecz w spokoju ciszy i radosci,

 

 

 

esendusz : : dom  
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz